Menu

SPOTKANIA LUTOWE

                                                                                  Fot. Albrecht Dürer, Młody zając, 1502

 

 

Zapraszamy na lutowy cykl spotkań „W ogrodzie sztuki”

czwartek, godz. 19.00, ok. 75 minut

 4 lutego: Jeżyny Leonarda i zając Dürera, tematy roślin i zwierząt w twórczości renesansowych mistrzów

11 lutego: Od mandragory do kamelii, fascynująca historia ilustracji botanicznej

18 lutego: Kwiaty Medyceuszy, dzieła sztuki i ogrody florenckich władców

25 lutego: Potrzeba kolekcjonowania, rośliny i zwierzęta okiem Basiliusa Beslera, Alexandra Marshala i Marca Catesby’ego

 

Prowadząca: Ewa Szachowska

Arteterapeutka, koordynatorka i autorka projektów edukacyjnych oraz wieloletnia współpracowniczka Fundacji Art Transfer (od 2013 roku).  Współpracuje z Muzeum Sztuki Nowoczesnej nad Wisłą przy projekcie Dojrzali Wspaniali. Prowadzi warsztaty, oprowadzania, wykłady i różnorodne działania edukacyjne wykorzystujące medium sztuki, dedykowane głównie dorosłym, szczególnie seniorom, także  osobom z niepełnosprawnością i dzieciom. Pasjonatka historii sztuki – z wykształcenia i z zamiłowania. Zajmuje się edukacją przez sztukę i arteterapią zarówno od strony koncepcyjnej, jak i warsztatowej. Prowadzi także warsztaty i pracuje jako przewodnik w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Warszawskiego.

 

 4 lutego: Jeżyny Leonarda i zając Dürera, tematy roślin i zwierząt w twórczości renesansowych mistrzów

Badania Leonarda da Vinci nad światem przyrody były centralną częścią jego pracy. Uważał, że malarz musi zrozumieć każdy aspekt stworzenia, aby stworzyć prawdziwe obrazy. Co więcej, postrzegał te aspekty jako powiązane w stopniu uniemożliwiającym wytyczenie wyraźnych granic między jednym polem badań a innym. W praktyce objawiało się to potrzebą zgłębiania szczegółów anatomicznych roślin, zwierząt i ludzi. Leonardo marzył o napisaniu traktatu o malarstwie z pełnym opisem ziemskich zjawisk. Ze względu na zakres badań, traktat stał się niezrealizowanym marzeniem. Pozostały okruchy tych fascynacji w postaci rysunków ze szkicowników, zapisów zmagań Leonarda z botanicznym opisem krzewu jeżyny obsypanego owocami, anatomia niedźwiedziej łapy czy rysunkowy zapis kocich figli i wiele innych.

O Albrechcie Dürerze śmiało można powiedzieć, że gdy wracał z podróży do Wenecji w 1506 roku, renesans podążył jego tropem na Północ. Obaj z Leonardem mieli wiele wspólnego, natura obdarzyła ich urodą, zamiłowaniem do pięknych strojów, niepospolitym umysłem i wielkim talentem artystycznym. Dürer, podobnie jak Leonardo, miał potrzebę zgłębiania budowy ziemskich stworzeń. Pospolita kępa trawy, pod jego spojrzeniem zamienia się w rajski ogród w mikroskali, a gdy pieczołowicie, z norymberską dokładnością maluje akwarelą włos po włosie młodego zająca, ten cierpliwie mu pozuje. Obu artystów łączy także zamiłowanie do zwierząt niezwykłych. U Leonarda znaleźć można rysunki smoków, a Dürer na podstawie literackiego opisu i uproszczonego szkicu nieznanego artysty, opierając się głównie na swej wyobraźni, wykonał drzeworyt pancernego nosorożca, jeden z najpiękniejszych i najsłynniejszych drzeworytów świata. Dürer tworzył również grafiki z motywem sabatu czarownic i piekielnymi kozłami, co także zobaczymy na wykładzie.

Fot. Albrecht Dürer, Wielki kawałek darni, 1503.
Fot. Leonardo da Vinci, Gałązka jeżyny (Rubus fruticosus), ok. 1505-10.

 

11 lutego: Od mandragory do kamelii, fascynująca historia ilustracji botanicznej

Współczesne ilustracje botaniczne zazwyczaj mają postać barwnych zdjęć, ale sztuka ilustracji botanicznej ma bardzo stary rodowód. Najstarsze botaniczne ilustracje, w formie ściennych dekoracji malarskich i płaskorzeźb, pojawiły się w sztuce starożytnego Egiptu już ponad trzy tysiące lat przed nasza erą.

Twórcą ilustracji botanicznej jest grecki przyrodnik, Crateuas (ok. 120-60 r. p.n.e.), nadworny lekarz króla Pontu. Jego dzieło zaginęło bezpowrotnie, ale wiedza w nim zawarta przetrwała w powstałym ok. 60 r. n.e.  dziele pod tytułem De materia medica autorstwa Dioscoridesa, greckiego lekarza i botanika z czasów Nerona.

De materia medica należy do prac, które w historii nauki osiągnęły sukces niewspółmierny do swojej wartości. Ten traktat o własnościach leczniczych roślin był obowiązującym źródłem wiedzy przez następne 1500 lat, a o jego powodzeniu zadecydowały w dużym stopniu realistyczne rysunki roślin umożliwiające ich łatwą identyfikację. Niestety wraz z upływem czasu, w wyniku wielokrotnego kopiowania, rysunki roślin stały się coraz mniej podobne do oryginałów, zaczęły przypominać schematyczne ornamenty.

Dopiero renesans, zwrócony w kierunku obserwacji przyrody, stworzył nowoczesną ilustrację botaniczną i to renesansowemu zjednoczeniu nauki i sztuki zawdzięczamy wspaniałe prace Leonarda da Vinci i Albrechta Dürera, nadal zdumiewające kunsztem wykonania, jakością i realizmem. Znajomość historii ilustracji botanicznej, jej najwybitniejszych twórców, zarówno artystów jak i mecenasów, a także najwybitniejszych dzieł zwiększa przyjemność oglądania tej fascynującej, nie tylko ogrodników, gałęzi sztuki.

Fot. Martin Schongauer, Study of Peonies, 1472-73.
Fot. Godzinki Anny Bretońskiej ilustrowane przez Jeana Bourdichona, 1503-1508.

 

18 lutego: Kwiaty Medyceuszy, dzieła sztuki i ogrody florenckich władców

Podążając Autostradą del Sole lub malowniczą, choć czasem jeżącą włos na głowie Via Aurelia w stronę Florencji, zachwyceni bogactwem zapierających dech w piersiach widoków, nie zdajemy sobie często sprawy, że mijamy okolicę, którą Fernand Braudel nazwał „najbardziej poruszającym krajobrazem na świecie”. Żyjąc w krajobrazach o wielkim naturalnym pięknie, Toskańczycy zawsze nosili w sobie pokłady miłości do kwiatów i ogrodów. W renesansie w kręgach intelektualnych skłonność ta w naturalny sposób rozwinęła się w zainteresowanie ogrodnictwem i naukami botanicznymi. Tematy te w doskonałej harmonii połączyły się z miłością do sztuki na dworze rodziny Medyceuszy.   Florencki dwór Wawrzyńca Wspaniałego przyciągnął wielu wybitnych intelektualistów, naukowców i artystów. Władcom Florencji udało się stworzyć rzadko spotykaną gdzie indziej kulturową atmosferę, w której nauka i sztuka stymulowały się wzajemnie na wielu różnych poziomach. Efekty tej współpracy pomiędzy ludźmi biznesu (Medyceusze byli rodem bankierskim) a artystami i naukowcami, którą można by nazwać renesansowym Uncommon Ground’ em są prawdziwymi skarbami sztuki, przedmiotami nieustannego zachwytu.

Fot. Girolamo Pini, Etiuda botaniczna, 1615.
Fot. Panel z wazą kwiatów, mozaika z Villa Medici we Florencji, 1600-1650.

 

25 lutego: Potrzeba kolekcjonowania, rośliny i zwierzęta okiem Basiliusa Beslera, Alexandra Marshala i Marca Catesby’ego

Można powiedzieć, że każdy ma coś z kolekcjonera. Galerie zdjęć w naszych telefonach zapełnione są widokami z wakacji, spotkań rodzinnych, imprez z przyjaciółmi. Chcemy te zdjęcia mieć przy sobie, lubimy do nich wracać, chwalić się nimi znajomym. Ludzka potrzeba kolekcjonowania jest stara jak świat. W epokach sprzed wynalazku fotografii kolekcjonerom służyli artyści, którzy często byli zatrudniani do wykonania dokumentacji niezwykłych kolekcji w formie rysunków, rycin lub akwareli, które obecnie są bezcennym źródłem wiedzy, ale też często ze względu na niezwykłą jakość artystyczną stanowią dzieła sztuki same w sobie. Basilius Besler (1561-1629) był twórcą jednej z najpiękniejszych książek o roślinach jakie kiedykolwiek powstały. Dwutomowy Hortus Eystettensis jego autorstwa, opublikowany w Norymberdze w 1613 roku, zilustrowany ponad 370 barwnymi miedziorytami, opisuje rośliny z ogrodowej kolekcji Johanna Conrada von Gemmingen, biskupa Eichstatt.

Florilegium Alexandra Marshala (ok. 1620-1682) nie było wykonane jako dokumentacja konkretnej kolekcji roślin, ale zostało przez autora stworzone dla własnej przyjemności. Marshal nie zamierzał nigdy go opublikować, choć przyznawał, że chciano mu za nie zapłacić 300 sztuk złota, ale nie zaakceptował oferty. Wolał cieszyć się pięknem florilegium prywatnie, w gronie przyjaciół i znajomych. Wśród sportretowanych roślin znalazły się najmodniejsze wówczas cesarskie korony, odmiany pierwiosnków i Cud Peru (Marvel of Peru) czyli dziwaczek peruwiański. Kwiatom na stronach książki Marshala towarzyszą często wizerunki zwierząt: ulubione przez artystę charty, papugi, ważki, gąsienice i mnóstwo innych.

Mark Catesby (1682-1749) opublikował dzieło swojego życia Historia Naturalna  Karoliny, Florydy i Wysp Bahama we wspaniałym dwutomowym wydaniu zawierającym 263 całostronicowe, wykonane akwarelą ilustracje roślin, ptaków, ryb i węży. Autora pasjonowała przyroda południowo-wschodnich wybrzeży Północnej Ameryki. Na ilustracjach umieszczał ptaki na gałęziach drzew, malował je w scenach polowania na owady i ryby. Akwarele Marka Catesby’ego nierzadko przypominają niezwykłe surrealistyczne kolaże motywów zwierzęcych i roślinnych Maxa Ernsta i obrazy Rene Magritte’a.

Fot. Basilius Besler, Hortus Eystettensis, Corona imperialis, Szachownica cesarska zwana też cesarską koroną z bulwą, 1613.
Fot. Alexander Marshal, Słonecznik, jeżozwierz, królik, świnka morska, dwie kaczki i szczygieł, ok. 1650-1682.

 

Bilety i karnet na spotkania można kupić w zakładce ZGŁOSZENIA, która znajduje w prawym, górnym rogu strony (www.arttransfer.pl/zgloszenia). Pojedynczy bilet kosztuje 27 zł., koszt pakietu zawierającego 4 wykłady wynosi 81 zł. 

Wykład odbywać się będzie na platformie Zoom. Link do wykładu znajduje się na bilecie. Prosimy o wcześniejsze zainstalowanie stosownego programu https://zoom.us/

W razie pytań prosimy o kontakt na office@arttransfer.pl