Menu

JAPONIZMY

Po otwarciu granic Japonia niczym magnes zaczęła przyciągać przyjezdnych z całego świata. To, co dla cesarza i rządu Meiji było przaśne i wstydliwe, dla przyjezdnych stanowiło największą atrakcję: sztuka i niezwykła kultura fascynowała zarówno władców (przyszły król Jerzy V oraz carewicz Mikołaj Romanow wrócili z wyprawy do Japonii z tradycyjnymi tatuażami) jak i artystów, którzy zachwycali się linearnością powstających w okresie shogunatu prac. Po otwarciu granic rozpoczął się także ogromny boom na tzw. japonizmy. Wywożone do Europy i Stanów bibeloty, wachlarze, porcelana, laka, kimona oraz drzeworyty trafiały do salonów i pracowni artystycznych, rozpalając wyobraźnię odbiorców. Ile ze sztuki japońskiej można znaleźć w pracach impresjonistów? Co wspólnego ma japońskie Ministerstwo Handlu z działalnością Le Corbusiera?

 

Zapraszamy na cykl spotkań „Japonizmy – historia wzajemnej inspiracji”

środa, godz. 19.00, ok. 75 minut

04.11 – „Ukiyo – e: historie przepływającego świata”

Ukiyo-e (jap. 浮世絵), można  przetłumaczyć jako „obrazy przepływającego świata”. Nazwa nawiązuje do okresu Edo – wielokrotnie mitologizowanej i uważanej przez wielu niemal za bajkową epokę w dziejach Japonii. Czas ten zaczął kojarzyć się z okresem pięknym i beztroskim, rozkwitem literatury, sztuki, mody i teatru. Każdy z artystów epoki Edo wyspecjalizował się w określonej tematyce: dla Kunisady był to przede wszystkim teatr kabuki, Kuniyoshi zafascynował się światem duchów i zjaw, Utamaro skupił się na kobiecym pięknie, pokazując codzienne rytuały mieszkanek Japonii. Hiroshige zafascynowała góra Fuji, zresztą nikt z taką czułością nie patrzył na otaczającą przyrodę. Im głębiej sięgamy do świata ukiyo-e tym więcej odkrywamy warstw – od przaśnych zabaw wiejskich, po chwalebne zwycięstwa samurajów, po obrazy bawiących się na ulicach kotów. Mimo tej idyllicznej atmosfery i niezwykłego rozwoju kultury mieszczańskiej nie należy zapominać, że kraj przez ponad 250 lat pozostawał odcięty od reszty świata. Rządy shogunatu Tokugawa sprawowane były silnie i bezkompromisowo, a wprowadzona polityka izolacjonizmu paradoksalnie przyczyniła się do wytworzenia unikalnych na skalę światową nurtów artystycznych.

18.11 – „Patrząc na świat japońskim okiem”.  Inspiracje kulturą japońską w kulturze zachodniej

„Sztuka japońska upada w swojej ojczyźnie, a ożywa na nowo wśród impresjonistów francuskich” – pisał van Gogh do swojego brata w jednym ze swoich licznych listów. Faktycznie, nie pomylił się wcale: po otwarciu granic Japonia niczym magnes zaczęła przyciągać przyjezdnych z całego świata, rozpalając wyobraźnię niemal całego Zachodu. To, co dla cesarza i rządu Meiji było przaśne i wstydliwe, dla przyjezdnych stanowiło największą atrakcję: niezwykła kultura, moda i sztuka fascynowała zarówno władców (przyszły król Jerzy V podczas pobytu w Japonii w 1881 roku wytatuował sobie tradycyjnymi metodami smoka) oraz artystów, którzy zachwycali się linearnością powstających w okresie shogunatu prac. Po otwarciu granic rozpoczął się także ogromny boom na tzw. japonizmy. Wywożone do Europy i Stanów bibeloty, wachlarze, porcelana, laka, kimona oraz drzeworyty (te, które miały szczęście i były transportowane w oprawie i te, które służyły jako opakowanie do porcelany) trafiały do salonów i pracowni artystycznych, rozbudzając fascynację Krajem Kwitnącej Wiśni. Fascynacja niezwykle oryginalnym designem nie osłabła z biegiem lat, odbiła się na modernizmie a echa dawnych historii widać nawet we współczesnych działaniach.

25.11 – Japonizmy i sprawa polska, czyli kto był za a kto przeciw

Moda na japonizmy dotarła także do Polski – porcelana i oryginalne bibeloty dotarły nie tylko na mieszczańskie salony, ale także do pracowni artystów i artystek. Podobno to Olga Boznańska jako pierwsza zaczęła inspirować się dalekowschodnią estetyką: często ubierała oryginalne kimono, wkładała w ręce swoich modelek papierowe parasolki i mocno kadrowała kompozycje, inspirując się przy tym drzeworytami ukiyo-e. Jej fascynację podzielali także inni: Leon Wyczółkowski, Józef Pankiewicz w mniej lub bardziej dosłowny sposób odnosili się estety japońskiej. Dystansował się tylko Wyspiański, otwarcie krytykując sztukę dalekiego wschodu za wtórność i brak głębi, choć także i on, mimo wszystko, uległ w końcu magii Kraju Kwitnącej Wiśni. Jak drzeworyty ukiyo-e podzieliły polskie środowisko artystyczne? Czy można specjalizować się w znajomości kultury kraju, którego się nigdy nie odwiedziło? Kto tak naprawdę odpowiada za powstanie Muzeum Manggha? Zapraszamy na ostatni wykład cyklu „Japonizmy – historia wzajemnej inspiracji”.

 

Aby wziąć udział w spotkaniu należy wykupić bilety w cenie 27 zł. za jedno spotkanie. Koszt pakietu zawierającego         3 wykłady wynosi 72 zł. Cena zawiera VAT, płatność przelewem.

Fundacja Art Transfer

Kostrzewskiego 1
00-768 Warszawa

VOLKSWAGEN BANK numer rachunku: 51 2130 0004 2001 0611 2361 0001

Rejestracja na wykład odbywa się na www.arttransfer.pl/zgloszenia a w odpowiedzi prześlemy link do spotkania online na 60 minut przed startem wydarzenia. Wykład odbywać się będzie na platformie Zoom. Prosimy o wcześniejsze zainstalowanie stosownego programu https://zoom.us/

 

 

Maja Wolniewska – historyczka sztuki, kuratorka, krytyczka. Autorka licznych publikacji i recenzji, współpracowała m.in. z Magazynem Szum i kwartalnikiem Aspiracje. Przez kilka lat współpracowała z Domem Aukcyjnym Desa Unicum, pomagając w budowaniu kolekcji i świadcząc usługi z zakresu doradztwa inwestycyjnego. Od 2019 roku związana z Fundacją Artystyczna Podróż Hestii, gdzie odpowiada przede wszystkim za harmonogram wystawienniczy w Pawilonie Sztuki ERGO Hestii i program art brandingowy Fundacji.